Rozstanie nie rozwiązuje umowy kredytowej. Bank nie jest stroną waszego związku i nie interesuje go to, co dzieje się między wami – interesuje go spłata rat. Jeśli wzięliście wspólny kredyt bez ślubu i zdecydujecie się rozstać, oboje nadal odpowiadacie za całość zobowiązania. Są jednak trzy wyjścia z tej sytuacji. Warto wiedzieć o nich zanim złożycie wniosek o kredyt hipoteczny, nie gdy znajdziecie się w połowie kredytowania.
Rozstanie nie rozwiązuje kredytu – co to znaczy w praktyce
Umowa kredytowa to dokument między wami a bankiem. Rozstanie, nawet jeśli jest zgodne i spokojne, nie zmienia żadnego zapisu tej umowy. Kredyt trwa dalej na tych samych warunkach, z tymi samymi kredytobiorcami.
Oboje odpowiadacie solidarnie za całość zobowiązania wobec banku – nie każde za swoją część, lecz każde za 100% długu. Jeśli jedna osoba przestaje spłacać kredyt, bank dochodzi należności od drugiej. Bez wyjątków, bez negocjacji z waszymi wzajemnymi ustaleniami.
Bank nie dzieli zobowiązania w kredycie hipotecznym między partnerów. Nie ma procedury, która automatycznie przypisuje połowę zobowiązania do każdego z was po rozstaniu. Żeby cokolwiek zmienić w umowie kredytowej, potrzebna jest formalna decyzja banku, a bank podejmuje ją wyłącznie na podstawie zdolności kredytowej i dochodów, nie waszych osobistych okoliczności.
Trzy wyjścia, które bank dopuszcza
Przejęcie kredytu przez jedną osobę
Jedna osoba przejmuje kredyt na siebie, druga zostaje z niego wykreślona. Brzmi prosto, ale wymaga zgody banku, a warunek jest jeden: osoba przejmująca musi samodzielnie posiadać zdolność kredytową wystarczającą do obsługi całego zobowiązania.
Jeśli jej nie ma, to bank odmówi. Wykreślenie współkredytobiorcy jest dla banku równoznaczne z pogorszeniem zabezpieczenia spłaty kredytu, więc instytucja podchodzi do tego ostrożnie. W praktyce oznacza to zwykle pełną ponowną ocenę – tak jakby to był nowy wniosek, tyle że na jedną osobę. Bank sprawdza dochód przejmującego tak samo jak przy zakupie mieszkania.
Sprzedaż nieruchomości
Najczystsze wyjście z sytuacji. Nieruchomość zostaje sprzedana, środki ze sprzedaży trafiają na spłatę kredytu hipotecznego, a ewentualna nadwyżka dzielona jest proporcjonalnie do udziałów zapisanych w akcie notarialnym.
Tu pojawia się jeden praktyczny szczegół: jeśli kredyt jest stosunkowo świeży, a nieruchomość nie zyskała znacząco na wartości, środki ze sprzedaży mogą nie pokryć całego zadłużenia. Różnicę nadal musicie spłacać wspólnie – bank nie umarza pozostałej kwoty tylko dlatego, że sprzedaliście nieruchomość.
Dopisanie nowego kredytobiorcy
Jeden z partnerów wychodzi z kredytu, a jego miejsce zajmuje nowa osoba, na przykład nowy partner osoby pozostającej w nieruchomości. To tzw. przeniesienie kredytu na nowego kredytobiorcę. Bank ocenia zdolność kredytową tej osoby i jeśli spełnia wymagania, wyraża zgodę na zmianę w umowie.
To rozwiązanie wymaga współpracy obu stron: zarówno byłego partnera wychodzącego z kredytu, jak i osoby wchodzącej. Bank musi mieć komplet dokumentów od wszystkich zaangażowanych, w tym historię kredytową nowego kredytobiorcy.
Dlaczego warto wiedzieć o tym przed, nie po
Każde z tych wyjść zależy od: zdolności kredytowej i wartości nieruchomości w momencie ewentualnego rozstania. Obydwu tych elementów nie da się przewidzieć z wyprzedzeniem, ale jeden czynnik warto przeanalizować już na etapie ubiegania się kredyt mieszkaniowy – proporcja udziałów zapisana w akcie notarialnym.
Jeśli jeden z partnerów wniósł 70% wkładu własnego, a w księdze wieczystej widnieje podział 50/50 – przy sprzedaży nieruchomości ta osoba otrzyma połowę nadwyżki, nie siedemdziesiąt procent. To nie jest problem, który rozwiązuje bank. To decyzja, którą podejmujecie u notariusza zanim złożycie wniosek kredytowy. Dla par bez ślubu – inaczej niż dla małżeństw – nie ma żadnej domyślnej wspólnoty majątkowej, która wyrównałaby tę asymetrię.
Pytanie o rozstanie to nie pesymizm, a jeden z elementów, które warto omówić na etapie planowania wspólnego kredytu bez ślubu, gdy wszystkie opcje są jeszcze otwarte.
Jeśli jesteście na tym etapie i zastanawiacie się, jak bezpiecznie zaciągnąć wspólny kredyt hipoteczny bez ślubu – szczegóły znajdziecie tutaj: kredyt hipoteczny bez ślubu.

Autor: Dariusz Adrianowski
Ekspert i doradca kredytowy
Ważna informacja: Artykuły na tym blogu mają charakter edukacyjny, a oferty banków i przepisy prawa zmieniają się dynamicznie. Treści te nie zastąpią profesjonalnej porady dostosowanej do Twojej konkretnej sytuacji finansowej. Nie podejmuj decyzji pochopnie. Skontaktuj się, aby przeanalizować Twój przypadek, sprawdzić aktualne oferty i bezpiecznie przeprowadzić Cię przez proces kredytowy.



